Szkoła, czyli miejsce na wygodne nicnierobienie

Po wakacjach zaczęła się szkolna rzeczywistość. Jako że jeden pan minister odszedł, pani minister nastała, to zaczęło się jak zwykle wywracanie systemu na drugą stronę (no, ale to na osobny wątek - bo ciekawostek, czytaj głupot, to nowa ekipa zafundowała już sporo w szkolnictwie). W każdym razie nie ma przymusu mundurkowego, choć szkoła może go […]

Koniec roku szkolnego

Z pół miesiąca potrzebowałem na ochłonięcie. Całkiem sporo od 20 czerwca, daty, którą jeszcze długo pamiętać będę. Co się stało? Można powiedzieć - to, co zwykle, jak zwykle, nic, czego by się nie można spodziewać… No ale zawsze taka jakaś nadzieja przewrotna, że w tym roku to lepiej będzie, że jakoś tak wszystko znormalnieje.
Do rzeczy. […]

Wszystko nie tak

Miałem sobie spokojnie Euro pooglądać. Spokojnie jednak nie było.
Najpierw zaczęło się Euro. I od razu skończyło dla naszych, więc już byłem podminowany.
Ale oczywiście to było tylko preludium do kolejnych zdarzeń. Szkoła oczywiście, bo cóż innego, i kolejne aberracje związane z nauczycielami… Jak ci ludzie pokończyli studia?! A przede wszystkim - kto im zaliczył maturę?! Bo […]

Zadyma w szkole

Wykrakałem! Poświąteczna sielanka długo nie trwała. Edek wrócił ze szkoły z kwicistym wpisem w dzienniczku, o treści mniej więcej takiej: “Syn podczas przerwy polewał wodą innych uczniów i sam siebie w sposób permanentny. Proszę o pilny kontakt z wychowawcą.” Poszedłem, cóż robić. Edek nie chciał powiedzieć, o co chodzi, więc wiedziałem, że jakaś większa zadyma […]

Groch o ścianę

No to się wku… Edek ma w szkole nową - nienową nauczycielkę. Jakieś dwa miesiące temu jedna pani się zwolniła, więc przyszła inna. Ja - nauczony wieloletnimi doświadczeniami - od razu umówiłem się na “widzenie”, żeby powyjaśniać, co i jak, co to ADHD, jak się objawia, jak postępować z dzieckiem.
(Niestety studia pedagogiczne koncentrują się na […]